Analiza Merytoryczna

Kto w firmie powinien rozmawiać z doradcą restrukturyzacyjnym?

Opracowanie: Redakcja Medior.pl
Tematyka: Restrukturyzacja firm
Kto w firmie powinien rozmawiać z doradcą restrukturyzacyjnym?

Z doradcą restrukturyzacyjnym powinna rozmawiać osoba decyzyjna po stronie firmy oraz osoby, które potrafią potwierdzić finanse i ryzyka operacyjne. W praktyce oznacza to członka zarządu albo właściciela z mandatem do decyzji, finanse lub księgowość oraz osobę znającą umowy, dostawy, leasingi, najem i kontrakty krytyczne dla przychodów. Jeżeli przedsiębiorca szuka wsparcia jako doradca restrukturyzacyjny we Wrocławiu, pierwsze pytanie nie powinno brzmieć: "kto pójdzie na spotkanie?", tylko: "kto ma prawo podjąć decyzję i kto zna fakty, na których ta decyzja ma się oprzeć?".

Nie chodzi o to, żeby na pierwszą rozmowę zaprosić całą organizację. Zbyt szerokie spotkanie często rozmywa odpowiedzialność. Chodzi o taki skład, który pozwala od razu oddzielić dane potwierdzone od hipotez, decyzje zarządu od informacji księgowej oraz ryzyka operacyjne od samej listy zobowiązań.

Najgorszy wariant to rozmowa prowadzona przez osobę, która tylko "zbiera informacje", ale nie może zatwierdzić dalszego kroku, nie zna aktualnego cash flow i nie wie, które umowy są krytyczne dla działalności. Doradca może wtedy zadać właściwe pytania, ale nie dostanie materiału potrzebnego do odpowiedzialnej rekomendacji.

Najkrótsza odpowiedź: decydent i właściciele danych

Na rozmowie powinny być trzy typy osób. Pierwszy to decydent: członek zarządu, właściciel albo osoba formalnie uprawniona do zatwierdzenia kierunku działania. Drugi to właściciel danych finansowych: finanse, księgowość, dyrektor finansowy albo osoba, która zna salda, wymagalność zobowiązań, należności, podatki, ZUS i najbliższy cash flow. Trzeci to osoba od operacji: ktoś, kto wie, bez których umów, dostaw, lokalu, pracowników, leasingów albo podwykonawców firma nie wygeneruje przychodów.

W mniejszej firmie jedna osoba może pełnić kilka z tych ról. Właściciel może znać operacje, zarząd może prowadzić rozmowy z wierzycielami, a księgowość może być zewnętrzna. To nie jest problem, jeśli na spotkaniu nadal są spełnione trzy warunki: ktoś może podjąć decyzję, ktoś potwierdza liczby i ktoś rozumie, co zatrzyma działalność operacyjną.

Jeżeli tych ról nie ma, pierwsza rozmowa może skończyć się tylko listą pytań. To czasem jest potrzebne, ale nie należy udawać, że firma dostała rekomendację. Bez aktualnych danych i osoby decyzyjnej doradca może wskazać braki, ryzyka i możliwe kierunki, lecz nie powinien budować scenariusza na niepotwierdzonym materiale.

Praktyczny test przed spotkaniem jest prosty: jeżeli doradca zapyta, komu firma zalega, ile ma gotówki na najbliższe tygodnie, które umowy trzeba chronić i kto zatwierdzi decyzję wobec wierzycieli, ktoś przy stole powinien umieć odpowiedzieć albo wskazać osobę, która potwierdzi to bez zwłoki.

Cztery role po stronie firmy

Najbezpieczniej myśleć o rozmowie nie przez stanowiska, lecz przez role. Ten sam człowiek może mieć kilka funkcji, ale żadna z funkcji nie powinna zniknąć z rozmowy. Doradca potrzebuje obrazu finansowego, operacyjnego i decyzyjnego, a nie tylko ogólnego opisu, że firma ma problem z płynnością.

Rola Co wnosi do rozmowy Czego nie zastępuje Decyzja albo kontrola
Właściciel akceptacja ryzyka, majątek, kapitał, gotowość do dopłat, sprzedaży aktywów albo zmiany skali działania bieżącego potwierdzania sald i rozrachunków czy firma chce i może finansować dalszy scenariusz
Zarząd reprezentacja, decyzje biznesowe, wcześniejsze deklaracje wobec wierzycieli, odpowiedzialność za kompletność obrazu pracy księgowości i szczegółowej kontroli każdej liczby kto zatwierdza kierunek działania, komunikację i źródło spłat
Finanse i księgowość salda, wymagalność, podatki, ZUS, należności, cash flow, rozrachunki, zmiany w księgach decyzji, komu płacić najpierw i jaki poziom ryzyka przyjąć czy dane są aktualne, potwierdzone i spójne z deklaracjami zarządu
Operacje umowy krytyczne, dostawy, leasingi, najem, pracownicy, podwykonawcy, kontrakty i aktywa potrzebne do przychodów decyzji właścicielskich i formalnej reprezentacji firmy co trzeba chronić, żeby przedsiębiorstwo mogło dalej działać

Taka matryca ogranicza częsty błąd: firma pokazuje listę wierzycieli, ale nie pokazuje, który wierzyciel może zatrzymać działalność. Sama kwota nie wystarcza. Mniejsza zaległość wobec leasingodawcy maszyny, wynajmującego lokal albo dostawcy kluczowego komponentu może być pilniejsza niż większa faktura od podmiotu, który nie wpływa na bieżące przychody.

Równie ważne jest oddzielenie danych od decyzji. Księgowość może potwierdzić saldo i termin wymagalności, ale nie powinna sama przesądzać, czy firma obieca wierzycielowi płatność. Operacje mogą wskazać, że określona dostawa jest krytyczna, ale nie zastąpią decyzji zarządu o tym, które koszty ograniczyć i jakie deklaracje składać na zewnątrz. Jeżeli ten podział zaczyna się zacierać, trzeba wrócić do podstawowego pytania, za co odpowiada doradca, a za co zarząd firmy.

Kogo zaprosić w zależności od problemu

Skład spotkania powinien wynikać z rodzaju kryzysu. Inaczej wygląda rozmowa, gdy firma ma głównie problem z krótkoterminową płynnością, inaczej gdy zagrożony jest leasing sprzętu, a jeszcze inaczej, gdy wielu wierzycieli działa równolegle i część spraw jest już w windykacji lub egzekucji.

Sytuacja w firmie Kto powinien być przy rozmowie Dlaczego
Firma płaci wybiórczo i przesuwa terminy zarząd lub właściciel oraz finanse lub księgowość trzeba ustalić realny cash flow, wymagalność zobowiązań i decyzję, komu nie wolno obiecywać płatności bez pokrycia
Zagrożony jest leasing, najem, dostawa albo ważny kontrakt decydent, finanse i osoba od operacji trzeba sprawdzić, czy utrata umowy zatrzyma przychody albo wykonanie zleceń
Wierzycieli jest wielu, a firma składała już obietnice zarząd, finanse oraz osoba znająca korespondencję i historię rozmów trzeba ustalić, co firma już zadeklarowała i czy te deklaracje są wykonalne
Problem dotyczy decyzji właścicielskiej właściciel i zarząd, z danymi od finansów potrzebna jest decyzja o kapitale, majątku, ryzyku, sprzedaży aktywów albo ograniczeniu skali działania

Nie każda osoba musi być obecna przez całe spotkanie. Czasem wystarczy, że księgowość przygotuje aktualne dane i będzie dostępna do szybkiego potwierdzenia rozbieżności. Czasem osoba od operacji powinna wejść tylko na część dotyczącą umów, dostaw i aktywów krytycznych. Ważne, żeby zarząd nie podejmował decyzji na podstawie domysłów, jeżeli właściwe dane są w innym dziale albo u zewnętrznej księgowości.

W małej firmie rozmowa może odbyć się w bardzo wąskim składzie. Właściciel, który zna przychody, koszty, wierzycieli i umowy, może być głównym rozmówcą. Nadal jednak powinien mieć przy sobie aktualne zestawienia finansowe albo szybki dostęp do osoby, która potwierdzi liczby. Pamięć właściciela nie powinna zastępować sald, terminów i korespondencji.

Czego nie deleguje się doradcy

Doradca restrukturyzacyjny może pomóc uporządkować sytuację, ocenić ryzyka i pokazać konsekwencje wariantów. Nie powinien jednak przejmować decyzji, które należą do właściciela albo zarządu. W tym sensie rozmowa z doradcą nie zwalnia firmy z przygotowania własnego stanowiska.

Zarząd powinien wiedzieć, czy firma chce dalej działać w obecnej skali, które koszty może ograniczyć, jakie źródło spłat jest realne i czego nie wolno obiecywać wierzycielom bez potwierdzenia cash flow. Właściciel powinien wiedzieć, czy akceptuje dopłaty, sprzedaż zbędnych aktywów, zmianę modelu działania albo ograniczenie skali przedsiębiorstwa. Finanse powinny potwierdzić liczby, a operacje powinny pokazać, co stanie się z przychodami, jeżeli firma straci kluczową umowę, lokal, sprzęt lub dostawcę.

To właśnie tutaj szczególnie ważna jest praca zarządu z doradcą. Doradca może wskazać, że określony wariant jest ryzykowny, nierealny albo wymaga uzupełnienia danych. Może też powiedzieć, że bez decyzji kosztowych albo właścicielskich rozmowa o scenariuszu będzie przedwczesna. Nie powinien jednak być używany jako alibi dla decyzji, której zarząd nie chce nazwać.

Praktyczny wniosek: przed rozmową warto spisać decyzje, które nadal są po stronie firmy. Czy firma będzie chronić wszystkie umowy, czy tylko te krytyczne? Czy może ograniczyć koszty stałe? Czy właściciel rozważa finansowanie pomostowe albo sprzedaż składników majątku? Czy zarząd zgadza się, że do czasu potwierdzenia danych nie składa nowych obietnic wierzycielom?

Decyzja krok po kroku przed spotkaniem

Przygotowanie składu rozmowy można ułożyć w krótką sekwencję. Nie chodzi o biurokrację. Chodzi o to, żeby pierwsze spotkanie nie było ogólną opowieścią o problemach, lecz rozmową, która prowadzi do decyzji, listy braków albo jasnego wstrzymania rekomendacji.

Pierwszy krok to wskazanie osoby decyzyjnej. Firma powinna wiedzieć, kto może zatwierdzić dalszy kierunek: negocjacje, uzupełnienie danych, rozmowy z wybranymi wierzycielami, przygotowanie formalnego wariantu albo decyzje kosztowe. Jeżeli na spotkaniu jest tylko pracownik administracyjny, asystent, księgowa bez mandatu albo pośrednik zbierający informacje, rozmowa może być techniczna, ale nie decyzyjna.

Drugi krok to potwierdzenie danych finansowych. Przed rozmową trzeba ustalić, które salda są aktualne, które zobowiązania są wymagalne, gdzie są opóźnienia wobec ZUS, urzędu skarbowego, banków, leasingodawców i dostawców oraz które należności są pewne, opóźnione albo sporne. Jeżeli zarząd mówi jedno, a księgowość pokazuje drugie, najpierw trzeba zamknąć rozbieżność i uporządkować współpracę zarządu i księgowości.

Trzeci krok to oznaczenie ryzyk operacyjnych. Należy sprawdzić, które umowy, dostawy, lokale, maszyny, pojazdy, licencje, pracownicy albo podwykonawcy są konieczni do uzyskania przychodów. Bez tej wiedzy firma może mylić największego wierzyciela z najpilniejszym wierzycielem.

Czwarty krok to uporządkowanie komunikacji. Zarząd powinien wiedzieć, kto już rozmawiał z wierzycielami, jakie terminy obiecano, które pisma przyszły, czy trwają spory, egzekucje albo wypowiedzenia umów. Doradca powinien zobaczyć nie tylko listę długów, lecz także skutki wcześniejszych deklaracji.

Piąty krok to decyzja, czego firma nie robi do czasu uzupełnienia danych. Może to być zakaz obiecywania nowych terminów płatności, wstrzymanie jednostronnych deklaracji wobec banku, brak obietnic wobec dostawcy albo decyzja, że najpierw trzeba potwierdzić cash flow. Taki zakaz bywa ważniejszy niż szybka odpowiedź na nacisk wierzyciela.

Czerwone flagi w składzie spotkania

Najbardziej ryzykowne spotkania nie zawsze wyglądają chaotycznie. Czasem są dobrze zorganizowane, ale przy stole brakuje osoby, która może podjąć decyzję, potwierdzić dane albo opisać ryzyko operacyjne. Wtedy rozmowa może brzmieć konkretnie, a mimo to nie prowadzić do odpowiedzialnego wniosku.

Na szczególną uwagę zasługują następujące czerwone flagi:

  • na spotkaniu jest tylko pośrednik bez mandatu zarządu albo właściciela,
  • zarząd i księgowość pokazują różne salda tego samego wierzyciela,
  • nikt nie potrafi powiedzieć, które zobowiązania są wymagalne, sporne albo zabezpieczone,
  • firma traktuje należności widoczne w księgach jak pewną gotówkę, mimo że kontrahent nie potwierdził terminu płatności,
  • nikt nie wie, które umowy są krytyczne dla przychodów,
  • zarząd chce obiecać wierzycielowi płatność bez sprawdzenia najbliższego cash flow,
  • księgowość dowiaduje się o wcześniejszych obietnicach wobec wierzycieli dopiero w trakcie spotkania,
  • właściciel nie uczestniczy w rozmowie, choć decyzje dotyczą kapitału, majątku albo dalszego finansowania,
  • firma oczekuje, że doradca wybierze scenariusz bez decyzji zarządu o kosztach, ryzyku i źródle spłat.

Nie każda czerwona flaga oznacza, że rozmowa jest bezcelowa. Oznacza jednak, że trzeba najpierw zatrzymać proces i uzupełnić brak. Jeżeli brakuje osoby decyzyjnej, należy wyznaczyć termin rozmowy z zarządem albo właścicielem. Jeżeli brakuje sald, trzeba wrócić do księgowości. Jeżeli brakuje wiedzy o umowach krytycznych, trzeba włączyć operacje.

Najgroźniejszy błąd polega na udawaniu, że brak danych nie ma znaczenia. W restrukturyzacji niepełna informacja potrafi zmienić kolejność działań. Wierzyciel, który wydaje się drugorzędny w tabeli, może mieć umowę, której wypowiedzenie zatrzyma sprzedaż, produkcję albo możliwość wykonania zamówień.

Co powinno zostać po rozmowie

Dobra rozmowa z doradcą nie musi kończyć się wyborem formalnego scenariusza. Czasem odpowiedzialnym wynikiem jest właśnie stwierdzenie, że brakuje danych, decyzji właścicielskiej albo potwierdzenia cash flow. Ważne, żeby po spotkaniu firma miała bardziej uporządkowany obraz niż przed nim.

Po rozmowie powinny zostać cztery konkretne elementy. Pierwszy to lista brakujących danych: salda, terminy wymagalności, korespondencja, informacje o sporach, egzekucjach, zabezpieczeniach, umowach krytycznych i najbliższych wpływach. Drugi to właściciele tych informacji: kto je uzupełnia, kto potwierdza i do kiedy.

Trzeci element to lista decyzji, które muszą wrócić do zarządu albo właściciela. Mogą dotyczyć ograniczenia kosztów, zmiany skali działalności, sprzedaży aktywów, priorytetów płatniczych, komunikacji z wierzycielami albo źródła przyszłych spłat. Czwarty element to zakaz albo ograniczenie pochopnych deklaracji: firma powinna wiedzieć, czego nie obiecuje, dopóki dane nie zostaną potwierdzone.

Użyteczny rezultat może więc wyglądać tak: finanse potwierdzają salda i cash flow, operacje wskazują najważniejsze umowy krytyczne, zarząd zbiera wcześniejsze deklaracje wobec wierzycieli, właściciel odpowiada, czy akceptuje finansowanie albo sprzedaż aktywów, a dopiero potem doradca ocenia scenariusze. Taka kolejność jest mniej efektowna niż natychmiastowa rekomendacja, ale znacznie bezpieczniejsza dla decyzji.

Jeżeli po spotkaniu zostaje tylko zdanie, że "trzeba działać szybko", to za mało. Firma powinna wiedzieć, kto uzupełnia dane, które decyzje są pilne, co jest wstrzymane i jaki warunek musi być spełniony przed kolejnym krokiem.

Co zmienia lokalny kontekst Wrocławia

Wrocław nie zmienia zasad odpowiedzialności zarządu, roli właściciela ani znaczenia danych finansowych i operacyjnych. Lokalny kontekst może jednak ułatwić organizację rozmowy. Firma działająca we Wrocławiu może sprawniej zorganizować wspólne spotkanie zarządu, księgowości i osób od operacji oraz omówić dokumenty dotyczące najmu, dostaw, lokalnych kontrahentów i umów potrzebnych do bieżącego działania.

Nie należy jednak budować wniosku na samej lokalizacji. Doradca restrukturyzacyjny Wrocław to naturalny sposób szukania wsparcia, ale lokalność nie zastępuje mandatu decyzyjnego, aktualnych sald, listy wierzycieli, cash flow ani wiedzy o umowach krytycznych. Spotkanie może być sprawniejsze organizacyjnie, lecz nadal musi opierać się na faktach.

Najważniejszy wniosek jest praktyczny: najlepszy skład rozmowy to nie największy zespół, tylko zespół kompletny decyzyjnie. Przy stole powinien być ktoś, kto może powiedzieć, co firma zrobi, ktoś, kto potwierdzi liczby, i ktoś, kto pokaże, co utrzymuje przychody. Dopiero wtedy rozmowa z doradcą może przejść od ogólnego opisu kryzysu do oceny realnych wariantów działania.

Indywidualna analiza
Twojej sytuacji

Powyższy artykuł to baza wiedzy. Realne rozwiązanie problemu wymaga bezpośredniej konsultacji z doradcą.

Przejdź do Kontaktu

Pozostałe publikacje

Baza wiedzy →